Przejdź do głównej zawartości

Posty

Polecane

Pierwszaki do łodzi!

*Luna* Tata zawsze mi powtarzał, że Hogwart to najlepsza szkoła na świecie i w tej części kraju. Nazywał mnie już małą czarownicą. Mówił tak też do mamy, wiem to, ponieważ dużo pamiętam z okresu gdy mama jeszcze była z nami. -Tato, jestem już spakowana, możemy wyruszać.- odparłam hardo. Nie wiem jak wytrzymam 3 miesiące bez tatka. Byliśmy bardzo zżyci. -Och, czarownico moja mała. Weź nowy numer naszego czasopisma i okulary.- odparł tatko. - I oczywiście weź to. - tata zawiązał mi na szyji sznureczek z rzemykiem. -To ma odstraszać nargle, kochana. Ścisnęłam rzemyczek, był mocny, na pewno go nie zgubię. -Pierwszaki zawsze płyną łodziami. Tak jet co roku. Bądź dzielna moja mała.- widziałam, że tata już się rozkleja. -Będzie dobrze tato, przyjadę na święta. -Jasne córciu.- tata otarł wierzchem dłoni kąciki oczu. - Pamiętaj, bądź dzielna. - Dobrze tatku. Kocham cię mocno, szybko miną te 3 miesiące rozłąki. - uspokajałam tatę i samą siebie.

Najnowsze posty

Uroczyście obiecuję, że knuję coś niedobrego